10 istotnych czynników, które pomijasz przy sprzedaży mieszkania

10 istotnych czynników, które pomijasz przy sprzedaży mieszkania
Marta Kulawik

Wystarczy 8 sekund, aby przeciętny kupiec wyrobił sobie opinię o nieruchomości, którą ogląda – reguła pierwszego wrażenia również tutaj ma swoje zastosowanie. Ofert na rynku jest mnóstwo więc konkurencja pomiędzy sprzedającymi jest bardzo duża. Na co zwrócić uwagę w czasie prezentacji mieszkania? Co podkreślić, a co dyskretnie pominąć?

Czynniki ułatwiające sprzedaż nieruchomości to bez wątpienia lokalizacja, kubatura mieszkania, jego ustawność i przestrzeń oraz oczywiście cena. Często jednak sprzedający nie są świadomi drobnych elementów, które mogą zadecydować o czasie, w jakim mieszkanie zostanie sprzedane.

Marketing już od wejścia

Nie zawsze masz wpływ na zagospodarowanie przestrzeni przed nieruchomością, ale możesz zadbać o klatkę schodową. Warto się poświęcić i umyć klatkę na trasie prowadzącej do naszego lokalu aromatycznym płynem. Niech dobre wrażenie gra od pierwszych chwil. Pamiętaj również o czystej wycieraczce i umytych drzwiach! Okrycia wierzchnie domowników schowaj do szafy!
Pokochaj biel!

Odmalowanie ścian to niewielki koszt, a robi naprawdę duże wrażenie. Nawet jeśli wydaje ci się, że do danego wnętrza pasuje odcień wściekłej limonki, daj wybór potencjalnemu nowemu właścicielowi. Biel da odczucie świeżości, czystości i powiększy pomieszczenie. Pamiętaj, że kobiety są estetkami, a to właśnie płeć piękna w dużej mierze decyduje o zakupie. Jasne ściany są po prostu eleganckie.

Zapach czystości

Nie chodzi o to, aby przyjmować na inspekcji Perfekcyjną Panią Domu i w napięciu oczekiwać na test białej rękawiczki. Jednak wyszorowanie podłóg, wypastowanie – a gdy mamy dywany, wypranie ich – jest po prostu konieczne. Pajęczyny w rogu ściany, kilka centymetrów kurzu pomiędzy żebrami kaloryferów, czy otłuszczone kafle w kuchni nie pomogą w sprzedaży. Uporządkowana przestrzeń robi wrażenie nie tylko na oglądających mieszkanie na żywo, ale również w serwisie ogłoszeniowym. Taki detal, jak błyszcząca, piękna podłoga niejednokrotnie przesądzał o zakupie.

Wanilia czy cynamon?

Aromamarketing, czyli i ty możesz uwodzić kupców zapachem. Właściwie dobrany aromat może bardzo wpłynąć na klienta, warto odwołać się do dobrych wspomnień, czyli czasów dzieciństwa. W tym przypadku jednak nie staramy się przypominać o nawet najcudowniejszym (dla nas) zapachu smażonego kotleta – aromat ciasteczek waniliowych lub cynamonowych będzie za to strzałem w dziesiątkę. Pamiętajmy też, że woni świeżo upieczonego ciasta nie podrobi żaden spray z drogerii. To prosty zabieg, który podnosi atrakcyjność nieruchomości, bowiem oglądającym zaczyna kojarzyć się ciepłem domu rodzinnego.

Odpowiednie oświetlenie

Marketingowcy bardzo dużą wagę przykładają do ekspozycji produktu. Twoja nieruchomość jest produktem – aby zwiększyć szansę sprzedaży, musisz ją odpowiednio zaprezentować, a pomoże w tym odpowiednie oświetlenie. Czasy, kiedy jedynym źródłem światła w pokoju był zawieszony na środku sufitu żyrandol minęły bezpowrotnie. Obecnie koniecznych jest kilka źródeł światła, najlepiej o różnym natężeniu i barwie. Warto zdecydować się na doświetlenie na przykład szafy. Taśmy LED nie są drogim rozwiązaniem, a zdecydowanie podniosą atrakcyjność. Oświetlona garderoba to marzenie każdej kobiety.

Jak pies z kotem

Kochasz zwierzęta, być może potencjalny nabywca również, ale ich obecność może negatywnie wpłynąć na atrakcyjność nieruchomości. Pierwszym problemem jest pozostawiona przez zwierzęta sierść, która nie dość, że nie jest zbyt estetyczna, to może uczulać. Po drugie – zapach. Tutaj nawet waniliowe ciasteczka i cięte kwiaty nie pomogą, jeśli kocia kuweta nie zostanie posprzątana. Po trzecie – zwierzęce zabawki, najczęściej wydające z siebie dzikie dźwięki, pół biedy jeśli klient na nią nadepnie i się przestraszy (może to rozładować atmosferę) gorzej jeśli zaliczy wywrotkę.

Uwaga, usterka!

Skrzypiące drzwi, podłogi czy okna mogą być zaletą, jeśli sprzedajemy siedlisko z początku XIX wieku. Wówczas te „usterki” nadają miejscu niepowtarzalny nieco bajkowy klimat, w przypadku mieszkania w bloku to po prostu wada, która kupującego drażni. Regulacja zawiasów, nasmarowanie okuć nie wymaga wielkiego nakładu pracy, a przynosi duży efekt.

Przekuj wady na zalety

Jeszcze do niedawna planowanie budowy linii tramwajowej przez osiedla wiązało się z protestami mieszkańców. Dziś sytuacja mocno się zmienia, bowiem 3/4 mieszkańców Polski uważa tramwaj za najlepszy środek transportu. Technika idzie do przodu, więc pojazdy nie są już tak głośne. Niektórzy klienci na wieść, że w pobliżu interesującej ich nieruchomości znajduje się linia tramwajowa, kręcą nosem – przekonuj ich wówczas o zaletach ekonomicznych tego środka transportu i o oszczędności czasu na omijanie korków przy dojazdach do pracy.

Rzeczy osobiste

Pierwsze rysunki Małgosi czy wieża z klocków Jacka to powód do dumy dla rodziców, ale niezbyt pożądany element dekoracji wnętrza dla potencjalnych klientów chcących zakupić mieszkanie. Podobnie jak zdjęcia ze ślubu, porodu, czy ważnych uroczystości rodzinnych. Na czas robienia zdjęć czy prezentacji pochowaj prywatne rzeczy do kartonów. Daj klientowi mentalną przestrzeń na to, aby mógł on sobie wyobrazić siebie, swoja rodzinę i swoją prywatność w miejscu, które być może od ciebie zakupi.

Otoczenie

Elementem, który rujnuje sprzedaż, a którego zmienić niestety nie możemy są upiorni sąsiedzi. Wyróżnić można tutaj kilku przedstawicieli tej grupy. Jako pierwszy występuje meloman, który o różnych porach dnia i nocy przeprowadza głośną edukację muzyczną. Kolejny to miłośnik zwierząt, który nie umie nad nimi zapanować i te w czasie jego nieobecności ujadają jak wilk do księżyca. Problematyczni mogą okazać się również seniorzy, którzy od wczesnych godzin porannych głośno słuchają radia lub telewizji.

Jak się okazuje wystarczy odrobina dobrej woli, wolnego czasu i niewielkie nakłady finansowe, aby niekiedy wręcz diametralnie podnieść atrakcyjność oferowanej nieruchomości. Czasem wystarczy zastosowanie odpowiednich technik marketingowych i umiejętna gra na emocjach kupujących.

Autorem artykułu jest Piotr Majewski – pasjonat i specjalista rynku nieruchomości. Więcej jego tekstów możecie znaleźć na blogu morizon